Tryb śledzenia zmian bez tajemnic – Microsoft Word
Oddajesz swój tekst do redakcji. Wiesz, że to dobry krok – świeże spojrzenie wychwyci to, co Tobie umknęło w twórczym chaosie, odnajdzie nieścisłości i uporządkuje Twoje słowa. Same plusy. Jest tylko jedno ale: nie do końca wiesz, jak to będzie wyglądać w praktyce. Pada hasło: „Praca w trybie śledzenia zmian”. Kiwasz głową, bo brzmi mądrze. Bardzo profesjonalnie. To na pewno coś, co powinno być oczywiste. Problem w tym, że za tą nazwą nie idzie żaden obraz. Głupio…
